XX NIEDZIELA ZWYKŁA
18.08.2013
„Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął! (Łk 12,49-53)
Trudno oprzeć się wrażeniu, że z biegiem czasu ten Chrystusowy ogień jakby przygasł, wystudził się w sercach współczesnych chrześcijan.
Pragnienie Chrystusa się nie zmieniło. On ciągle pragnie i czeka, by ogień wiary popartej uczynkami miłosierdzia wreszcie zapłonął pełnym blaskiem. Chce On, by ogień, który przyniósł na ziemię płonął w człowieku. Jest to ogień miłości, a więc ogień wielkiej odpowiedzialności za życie swoje i innych. Bóg chce nas wyrwać z poczucia bezsensu oraz bylejakości tego, co robimy i jak żyjemy. Nasz Pan Jezus Chrystus chce, aby trawił nas ogień świętego niepokoju, który nie pozwala bezczynnie siedzieć i okazywać postawę roszczeniową.
Mamy zaangażować się w dzieło zbawienia, tzn. mamy pomóc Panu Jezusowi w zbawianiu świata przeżywając jak najpiękniej i jak najowocniej nasze życie.