Szanowny użytkowniku! Informujemy, iż korzystając z Parafialnego Portalu Informacyjnego, wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies lub stosowanie innych podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień Twojej przeglądarki, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Szczegółowe informacje o przysługujących Ci uprawnieniach dotyczących przetwarzania danych znajdziesz w Polityce prywatności Portalu.

.:: Parafia w Lipnicy Wielkiej pw. Nawiedzenia NMP ::.

Rotator banerów

Transmisja na żywo

Transmisja na żywo

AKTUALNOŚCI


Nabożeństwa

OFERTA

MĘKA JEZUSA CHRYSTUSA

UKRZYŻOWANIEPewne jest, że Jezus umarł na krzyżu. Ale co było bezpośrednią tego przyczyną? Co sprawiło, że nie wisiał w nieskończoność na krzyżu?

         Śmierć na krzyżu była najokrutniejszą, stosowaną przez Rzymian karą śmierci. Cała tortura rozpoczynała się biczowaniem. Jezus, według historycznych źródeł, jak i licznych badań Całunu Turyńskiego był biczowany przez dwóch żołnierzy. Przywiązano go do niskiego słupa, a co za tym idzie musiał być ugięty w pasie. Żołnierze katowali całe jego ciało, głównie plecy, uda, łydki. Oszczędzali jedynie głowę, podbrzusze i okolice serca, aby uniknąć przedwczesnego zgonu.

         Biczowanie w dawnych czasach określano mianem "w pół drogi do śmierci" i nie było to bez powodu. Ta okrutna tortura stosowana była w celu wyniszczenia ofiary. Rzymscy oprawcy - jak twierdzą badacze Całunu Turyńskiego - używali biczów o krótkiej rączce z rzemieniami zakończonymi metalowymi kulkami lub ostrymi kośćmi zwierzęcymi. Jeden z profesorów, pracujący przy badaniach Całunu doszukał się 600 różnych ran na całym ciele i 120 śladów po biczu. Rany zadane Jezusowi były zarówno powierzchniowe, jak i silnie krwawiące, a nawet odsłaniające skórę aż do kości.

         Kolejną, po ubiczowaniu torturą, była droga krzyżowa, którą większość skazańców w czasach cesarstwa rzymskiego musiała przebyć. Skazaniec musiał dźwigać swój krzyż od miejsca biczowania, aż do miejsca stracenia, które najczęściej znajdowało się poza murami miasta. Mogłoby się wydawać, że była ona najmniejszym problemem. Jednak to nic z tych rzeczy. Starożytny krzyż, to kawał najzwyklejszego drewna, ciężkiego i pełnego drzazg. Niesienie krzyża na rozoranych biczem plecach powiększało rany, a każdy, nawet najmniejszy ruch oznaczał nową falę niewyobrażalnego bólu.

         Naukowcy twierdzą, iż błędne są przedstawienia męki Jezusa, podczas których dźwiga On cały krzyż. Była to najczęściej jedynie belka poprzeczna krzyża, umieszczona na karku skazańca, przywiązana rzemieniami do jego ramion. Całego krzyża nie udźwignąłby żaden człowiek, a szczególnie człowiek tak umęczony wcześniejszymi torturami. Owa poprzeczna belka ważyła od 37 do 54 kg. Cały krzyż mógł ważyć nawet 140 kg.

         Jezus z powodu znacznej utraty sił wywołanej zadawanymi cierpieniami nie mógł nieść krzyża sam. Jak podaje biblijny przekaz - pomógł Mu Szymon z Cyreny. Jezus już przed ukrzyżowaniem był w stanie krytycznym uwzględniając utratę krwi, silne przeżycia, wielkie cierpienia fizyczne, brak snu, posiłku i jakiegokolwiek płynu, co miało ogromne znaczenie w gorącym klimacie śródziemnomorskim. Naukowcy podejrzewają, iż w wyniku biczowania miał odsłonięty splot barkowy, co jest wyjątkowo bolesne. Upadek pod krzyżem spowodował uszkodzenie lewego kolana, czego potwierdzeniem są ślady na Całunie Turyńskim.

         Kiedy Jezus przybył na miejsce kaźni - Golgotę, po wcześniejszym znieważeniu, odarciu z wszelkiego odzienia, rzucono Go na ziemię na wznak. Jego ramiona rozciągnięto wzdłuż przyniesionej przez Niego belki. Jego ręce przebito gwoźdźmi o długości między 11 a 18 cm i średnicy 1 cm. Naukowcy twierdzą, że niezgodne z prawdą historyczną są ikonografie ukazujące Jezusa z przebitymi dłońmi. Według nich przebite dłonie nie utrzymałyby ciężaru ciała. Starożytni wbijali gwoździe w nadgarstki, a dokładniej między kości nadgarstka lub pomiędzy kością promieniową, a kośćmi nadgarstka.

         Gwóźdź przechodził przeważnie między kośćmi nie powodując złamania, ale mocno uszkadzał unerwioną okostną, co wywoływało przeszywający ból. Wbijany gwóźdź mógł miażdżyć lub uszkadzać nerw pośrodkowy, co powodowało rozrywający ból obu ramion, porażenie części kończyny i niedokrwienne przykurcze. Gwoździe na ogół omijały jedynie tętnicę promieniową i łokciową, a co za tym idzie nie powodowały silnego krwawienia przez co skazaniec nie wykrwawiał się na śmierć.

         Pionowa część krzyża osadzana była w ziemi wcześniej. Kat, po przybiciu skazańca do poprzecznej belki, dobijał ją do pionowej części tworząc krzyż. Stopy skazańca nie były wtedy jeszcze przybite do krzyża, więc przez pewien czas wsiał on na samych ramionach. W wyniku tego ramiona rozciągają się o co najmniej 15 cm ponad ich naturalne możliwości, wyrywając się przy tym ze stawów. Temu wszystkiemu towarzyszy niewyobrażalne cierpienie.

         Stopy zwykle przybijano do przedniej części krzyża. Według badaczy nie były one przybijane jednym gwoździem, ponieważ był on za krótki, by przebić obie stopy i krzyż. Przebijanie stóp było wyjątkowo bolesne. Dokonywano tego najczęściej od przodu, wbijając gwoździe przez pierwszą lub drugą część śródstopia. Nogi były zgięte w kolanie i obrócone bokiem. Wbijane gwoździe powodowały uszkodzenia nerwu strzałkowego i gałązek nerwu podeszwowego. To wszystko wywoływało dolegliwości, które dziś trudno by opanować najmocniejszymi środkami narkotycznymi. Każda próba poruszenia ciałem powodowała niewypowiedziany ból.

         Co więc było bezpośrednią przyczyną śmierci skazańców na krzyżu? Uduszenie. Działo się tak dlatego, iż ciało skazańca zwisło na rozciągniętych ramionach i zgiętych kolanach. Mięśnie międzyżebrowe ustawione były wtedy w pozycji wdechowej. Wydech mógł się odbywać jedynie za pomocą przepony. Oddychanie było zatem płytkie i mało wydolne. Aby konać wydechu skazaniec musiał wznieść ramiona i opierając się na stopach wyprostować kolana. Ten zabieg wywoływał z kolei przeszywający ból przebitych stóp i nadgarstków z podrażnionych i uszkodzonych przez gwoździe nerwów. Do tego wszystkiego dochodzi ból poranionych pleców, ocierających się o nieociosane, surowe drzewo krzyża.

         Czas trwania zgonu w następstwie ukrzyżowania, jak twierdzą badacze, trwał na ogół kilka godzin - najczęściej trzy lub cztery, ale mógł się przedłużyć do kilku dni. Wszytko zależało od stanu wyczerpania skazańca i ułożenia ciała. Agonię skazańców skracano przez połamanie nóg poniżej kolan, gdyż wtedy skazaniec nie mógł się podciągnąć, aby wykonać wydech. Po tej kolejnej, okrutnej torturze zgon mógł nastąpić w ciągu 10 - 15 minut.

         Jezus był wyczerpany torturami i nie mógł zbyt długo oddychać, dlatego zmarł w ciągu trzech - sześciu godzin od ukrzyżowania. Tuż przed swoją śmiercią wydał głośny okrzyk i zwiesił głowę. Według naukowców zwieszenie głowy może świadczyć o dodatkowej, nagłej przyczynie śmierci. Jest nią pęknięcie lewej komory serca, a co za tym idzie wylanie się krwi do worka osierdziowego, w którym umieszone jest serce. Wraz z innymi przyczynami uniemożliwia to pracę serca i może prowadzić do zawału wtórnego.

         Naukowcy rozważają jeszcze wiele innych przyczyn, które mogły przyczynić się do zgonu Jezusa. Pewne jest jednak, że Jezus nie mógł przeżyć tak okrutnej tortury, jaką jest ukrzyżowanie.

         Dla nas, chrześcijan męka Jezusa i ukrzyżowanie ma jednak jeszcze inny, najważniejszy wymiar - zmartwychwstania. «Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać.» [J 10, 17-18]

OSTATNIE WPISY


  • BOŻE CIAŁO 2026

    czwartek, 04, czerwiec 2026 21:04
  • DOŻYNKI PARAFIALNE 2024

    środa, 28, sierpień 2024 12:09
  • 25 LAT KAPŁAŃSTWA KS. JACKA KANTORA

    poniedziałek, 24, czerwiec 2024 16:16
  • BOŻE CIAŁO 2024

    niedziela, 02, czerwiec 2024 09:45
  • BOŻE CIAŁO 2023

    czwartek, 15, czerwiec 2023 22:32
  • WIELKANOC 2023

    piątek, 07, kwiecień 2023 11:09
  • REKOLEKCJE PARAFIALNE 2023

    piątek, 24, marzec 2023 18:22
  • BOŻE CIAŁO 2022

    środa, 22, czerwiec 2022 15:59
  • REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE 2022

    niedziela, 03, kwiecień 2022 10:57
  • 2 NIEDZIELA PO BOŻYM NARODZENIU 2022

    niedziela, 02, styczeń 2022 14:21
  • 30 NIEDZIELA ZWYKŁA

    czwartek, 21, październik 2021 15:13
  • 24 NIEDZIELA ZWYKŁA

    czwartek, 09, wrzesień 2021 18:11